O opadaniu rąk

Ręce opadają, gdy obserwuje się poczynania polityków w ostatnim czasie.

Gdy kierowniczka państwowego zakładu pracy ocenia, że jej pracownicy zasługują na premię w wysokości rocznych zarobków przeciętnego Polaka to wiadomo, że będzie afera.
Zwłaszcza, gdy jest to zakład pracy chronionej immunitetem, którego główna sala obrad na ogół świeci pustkami w godzinach urzędowania.
Czy to brak inteligencji kierowniczki czy też jej pełne oderwanie od rzeczywistości, w której żyje większość społeczeństwa? Pewnie jedno i drugie.
A gdy kierownik innego państwowego zakładu pracy wmawia nam. że dba wyłącznie o nasze bezpieczeństwo na drogach, a jego kolega, kierownik kolejnego zakładu, mówi wprost, że chce na tym zarobić 1500 milionów złotych naszych pieniędzy. Brak inteligencji kolegów kierowników czy pogarda dla inteligencji nas - wyborców? Pewnie jedno i drugie.
Polityków jest za duuużo!!! Zarówno na Wiejskiej jak i w całej administracji państwowej wszystkich szczebli.
Dlatego przez ten jazgot, który czynią nie przebijają się sprawy naprawdę ważne, bo jazgot zabiera czas na zwrócenie na nie naszej - wyborców - uwagi.
W Afganistanie poległ w walce z terrorystami kolejny polski żołnierz. Ale żołnierz niezwykły, bo z niewielkiej grupy najlepszych z najlepszych.
Kapitan Krzysztof Woźniak, żołnierz GROM, stracił życie chroniąc nasze bezpieczeństwo tam, gdzie powinno być chronione, a gdzie najtrudniej jest to robić - na terenie wroga.
To co wyprawiają politycy w naszym kraju obraża Jego poświęcenie dla bezpiecznego życia każdego z nas.
Zastanówmy się - czy potrzebujemy więcej polityków takich jak wspomniani wyżej kierownicy zakładów pracy czy więcej takich żołnierzy jak Kapitan?
Trwa ładowanie komentarzy...